Eksploatacja 3 min czytania

Pięć minut przed wyjazdem — co sprawdzić zawsze

Krótka lista kontrolna do wykonania przed każdą jazdą: naładowanie, ciśnienie, hamulce, napęd i wyposażenie. Pięć minut, które ratują wyjazd.

Motocyklista sprawdzający motocykl przed jazdą

Większość zepsutych wyjazdów da się przewidzieć w garażu. Poniżej lista, która zajmuje pięć minut i zwraca się przy pierwszym użyciu.

Minimum: cztery punkty

1. Naładowanie. Sprawdź stan pakietu i policz, czy wystarczy na trasę i na powrót. Dwadzieścia procent rezerwy to nie przesada.

2. Ciśnienie w oponach. Na zimnych oponach, manometrem. Dostosuj do podłoża, na które jedziesz.

3. Hamulce. Ściśnij obie dźwignie. Opór ma być wyraźny i twardy, bez gąbczastości i bez dociągania do chwytu.

4. Napęd. Sprawdź napięcie łańcucha i czy jest nasmarowany. Przy pasku — czy nie ma pęknięć.

To jest lista, którą robisz zawsze. Dwie minuty.

Rozszerzenie: przed dłuższym wyjazdem

Śruby kół i kierownicy. Ręką, na wyczucie luzu.

Szprychy. Postukaj kluczem — dźwięk ma być równy.

Oświetlenie, jeśli motocykl jest homologowany.

Luz w łożyskach. Unieś koło, spróbuj poruszyć nim bokiem.

Czy nic nie ocieka. Rury widelca, zaciski hamulcowe.

Co zabrać ze sobą

  • dętka i zestaw łatek,
  • dwie łyżki do opon,
  • klucze imbusowe w rozmiarach z Twojego motocykla,
  • klucz do osi tylnego koła,
  • ogniwo spinające łańcuch,
  • opaski zaciskowe i taśma izolacyjna,
  • naładowany telefon w wodoodpornym etui,
  • woda i coś do jedzenia przy dłuższej trasie.

Wszystko poza wodą mieści się w małej saszetce pod siedziskiem albo w plecaku.

Czego nie zapomnieć poza motocyklem

Kask, gogle, rękawice, buty, ochraniacze. Brzmi oczywiście, dopóki nie dojedziesz na miejsce bez gogli.

Zrób sobie stałe miejsce na sprzęt i pakuj go w tej samej kolejności. Rutyna działa lepiej niż pamięć.

Poinformuj kogoś

Gdzie jedziesz i o której planujesz wrócić. To jest najprostsze zabezpieczenie, jakie istnieje, i jedyne, które działa, gdy telefon nie ma zasięgu.

Po powrocie

Spójrz na motocykl przez minutę: czy nic nie ocieka, nie zwisa i nie jest wygięte. Usterka zauważona teraz to naprawa w tygodniu. Zauważona przy następnym wyjeździe — to zepsuty następny wyjazd.

Najczęstsze pytania

Czy to naprawdę trzeba robić za każdym razem?

Pełną listę — nie. Cztery punkty: naładowanie, ciśnienie, hamulce i napęd. To zajmuje dwie minuty i wychwytuje zdecydowaną większość problemów.

Co zabrać ze sobą na trasę?

Dętkę, łyżki, łatki, klucze imbusowe, klucz do osi, ogniwo spinające, opaski zaciskowe i naładowany telefon. Mieści się w małej saszetce.

Co z telefonem w terenie?

Naładowany, w wodoodpornym etui, i ktoś powinien wiedzieć, gdzie jedziesz i kiedy wracasz. To jest element wyposażenia, nie wygoda.

Masz pytanie, na które ten tekst nie odpowiada? Napisz na info@elektrocross.com — odpisujemy w dni robocze i często z takiego maila powstaje kolejny wpis.