Jazda 3 min czytania

Korzenie i kamienie — jak je przejeżdżać, a nie omijać

Kąt najazdu, odciążenie przedniego koła, praca manetką i wzrok. Konkretna technika na najczęstsze przeszkody w polskim lesie.

Motocykl terenowy pokonujący kamienisty odcinek

Korzenie i kamienie są tym, z czego składa się polski las. Da się je omijać przez pierwsze dwa wyjazdy — potem trzeba nauczyć się je przejeżdżać.

Zasada podstawowa: kąt

Najeżdżaj możliwie prostopadle do przeszkody. Korzeń przejechany pod ostrym kątem działa jak szyna: przednie koło ześlizguje się wzdłuż niego i wyjeżdża spod Ciebie.

Jeśli nie da się najechać prostopadle, lepiej zatrzymać się i przestawić motocykl niż próbować na skos.

Odciążenie przedniego koła

Przed przeszkodą przenieś ciężar do tyłu i lekko otwórz manetkę. Przednie koło staje się lżejsze i przetacza się przez korzeń zamiast w niego uderzać.

To nie jest pełne uniesienie koła — to zmniejszenie nacisku o tyle, żeby zawieszenie zrobiło resztę.

Manetka: płynnie, nie szarpanie

W elektryku jest to szczególnie ważne, bo moment pojawia się natychmiast. Gwałtowne otwarcie na korzeniu to poślizg tylnego koła w bok.

Stałe, lekkie otwarcie przez całą przeszkodę daje lepszy efekt niż impuls.

Kamienie: linia zamiast siły

Na kamienistym odcinku wybierz linię i trzymaj się jej. Ciągłe korygowanie kursu kończy się zablokowaniem koła między dwoma kamieniami.

Utrzymuj stałą, niewielką prędkość. Zbyt wolno oznacza utratę pędu i przewrócenie, zbyt szybko — mocne uderzenia w zawieszenie i ryzyko przebicia dętki.

Ciśnienie w oponach

Na korzeniach niższe ciśnienie wyraźnie pomaga — opona dopasowuje się do kształtu przeszkody. Na ostrych kamieniach jednak zwiększa ryzyko przebicia przez zgniecenie dętki.

To jest realny kompromis i warto go świadomie wybrać przed wyjazdem, zależnie od tego, czego spodziewasz się na trasie.

Mokry korzeń

Traktuj jak lód. Nie hamuj, nie przyspieszaj, nie skręcaj — przejeżdżaj prosto, z luźnymi rękami i ciężarem lekko do tyłu. Każdy gwałtowny ruch kończy się poślizgiem.

Pozycja

Stojąca, zawsze. Kolana ugięte, łokcie uniesione, luźny chwyt. Rozpisujemy to we wpisie o jeździe na stojąco.

Jak ćwiczyć

Znajdź jeden korzeń na płaskim i przejedź przez niego dwadzieścia razy — wolno, prostopadle, z odciążonym przodem. Potem pod lekkim kątem. Potem szybciej.

To najnudniejsze ćwiczenie w całym enduro i jedno z najbardziej opłacalnych.

Najczęstsze pytania

Pod jakim kątem najeżdżać na korzeń?

Jak najbliżej prostopadłego. Najazd pod ostrym kątem sprawia, że przednie koło ześlizguje się wzdłuż korzenia zamiast go przejechać — to najczęstsza przyczyna upadków w lesie.

Czy trzeba unosić przednie koło?

Nie zawsze. Przy niskich przeszkodach wystarczy odciążenie przodu przez przeniesienie ciężaru do tyłu. Pełne uniesienie koła to technika do wyższych przeszkód i wymaga wprawy.

Dlaczego mokry korzeń jest tak śliski?

Bo kora pokryta wilgocią ma współczynnik tarcia bliski lodowi. Żadna opona tego nie naprawi — jedyne rozwiązanie to kąt najazdu i brak gwałtownych ruchów.

Masz pytanie, na które ten tekst nie odpowiada? Napisz na info@elektrocross.com — odpisujemy w dni robocze i często z takiego maila powstaje kolejny wpis.