Jazda 3 min czytania

Codzienne dojazdy elektrykiem — co trzeba przemyśleć

Zasięg w obie strony, ładowanie w pracy, pogoda, bagaż i parkowanie. Kiedy elektryczny motocykl sprawdza się jako pojazd do pracy, a kiedy zawodzi.

Motocykl elektryczny na porannej drodze

Pomysł jest kuszący: jeden pojazd do pracy i do lasu, koszty przejazdu bliskie zeru, brak korków. Sprawdźmy, gdzie ten pomysł się rozpada.

Zasięg w obie strony

To jest pierwsza i najważniejsza kalkulacja. Licz dystans tam i z powrotem, a potem dodaj dwadzieścia procent rezerwy — na objazd, na chłód i na to, że pakiet z czasem traci pojemność.

Jeśli wynik mieści się w realnym zasięgu Twojego motocykla, temat jest otwarty. Jeśli nie, potrzebujesz ładowania w pracy albo drugiej baterii.

Ładowanie w pracy

To jest kwestia zwykłego gniazdka, nie infrastruktury. Pobór mocy jest porównywalny z czajnikiem. Warto to ustalić z pracodawcą wprost — bywa, że nie ma problemu, a bywa, że regulamin BHP zabrania ładowania urządzeń z akumulatorami litowo-jonowymi w budynku.

Prędkość a trasa

Jeśli Twoja trasa prowadzi drogą o limicie 70 km/h albo wyższym, wersja L1e ograniczona do 45 km/h jest niebezpieczna — będziesz przeszkodą. Do takiej trasy potrzebujesz L3e.

Pogoda

Deszcz jest do przeżycia w odpowiednim stroju. Problemem jest przyczepność: opona terenowa na mokrym asfalcie ma zauważalnie mniejszą przyczepność niż drogowa.

Zimą dochodzi spadek zasięgu i oblodzenie. Przy codziennych dojazdach przez cały rok to jest argument, który zwykle przesądza.

Bagaż

Elektryczny cross nie ma gdzie wozić rzeczy. Plecak albo torba na bak to jedyne sensowne opcje. Laptop w plecaku przy jeździe po dziurach to rozwiązanie, które warto przemyśleć.

Parkowanie

Jedna z największych zalet. Motocykl mieści się tam, gdzie auto nie ma szans, a w wielu miastach parkuje w strefie płatnej bez opłaty.

Warto natomiast pomyśleć o zabezpieczeniu — lekki motocykl na ulicy przez osiem godzin to ryzyko.

Koszty

Prąd jest pomijalny. Realne koszty to opony i klocki, które przy codziennej jeździe schodzą szybciej niż przy weekendowej. Nadal jest to wielokrotnie taniej niż samochód.

Werdykt

Do kilkunastu kilometrów w jedną stronę, od wiosny do jesieni, boczne drogami — działa doskonale i oszczędza pieniądze oraz czas. Powyżej tego, przez cały rok i po drogach szybkiego ruchu — to jest narzędzie użyte do niewłaściwej pracy.

Najczęstsze pytania

Jaki dystans jest realny na co dzień?

Komfortowo do kilkunastu kilometrów w jedną stronę bez ładowania w pracy. Powyżej dwudziestu kilometrów w jedną stronę warto mieć możliwość doładowania albo drugą baterię.

Czy da się jeździć zimą?

Da się, ale zasięg spada wyraźnie i dochodzi kwestia przyczepności na mokrej i oblodzonej nawierzchni z oponą terenową. Przy codziennych dojazdach zimą to jest poważny argument przeciw.

Gdzie wozić rzeczy?

W plecaku albo w torbie na bak. Elektryczny cross nie ma bagażnika ani kufrów i doposażenie go w nie jest kłopotliwe ze względu na konstrukcję tylnej części.

Masz pytanie, na które ten tekst nie odpowiada? Napisz na info@elektrocross.com — odpisujemy w dni robocze i często z takiego maila powstaje kolejny wpis.