Hasło „mój elektryk” pojawia się w wyszukiwarkach razem z motocyklami regularnie, więc odpowiemy wprost, zamiast udawać, że pytania nie ma.
Krótka odpowiedź
Nie. Programy dopłat do pojazdów zeroemisyjnych realizowane w Polsce adresowane były do samochodów osobowych i dostawczych kategorii M1 i N1. Motocykle, motorowery i quady, czyli kategoria L, nie były nimi objęte.
Jeżeli trafiłeś na ofertę, która sugeruje inaczej, sprawdź źródło. Nie widzieliśmy dotąd programu krajowego, który obejmowałby elektryczny cross.
Dlaczego tak jest
Logika tych programów opiera się na zastępowaniu pojazdów spalinowych używanych codziennie. Samochód osobowy przejeżdża rocznie dziesiątki tysięcy kilometrów i jego wymiana daje mierzalny efekt emisyjny. Elektryczny cross używany rekreacyjnie kilka razy w miesiącu takiego efektu nie daje, więc nie mieści się w celu programu.
To nie jest niesprawiedliwość, tylko konsekwencja tego, do czego ten sprzęt służy.
Co realnie obniża koszt zakupu
Brak cła i VAT-u importowego, jeśli kupujesz z magazynu na terenie Unii. Towar jest już odprawiony, więc nie ma dopłat przy odbiorze. To potrafi być różnica rzędu kilku tysięcy złotych względem importu własnego.
Zakup na firmę, jeśli prowadzisz działalność i pojazd jej służy. Wtedy wchodzą zasady ogólne: koszt uzyskania przychodu i odliczenie VAT w części zależnej od sposobu wykorzystania. Piszemy o tym w osobnym wpisie o zakupie motocykla na firmę.
Niższe koszty eksploatacji. To nie jest dopłata, ale w skali kilku lat waży więcej niż jednorazowa ulga. Brak oleju, filtrów, świec i przeglądów silnika oraz koszt ładowania liczony w groszach za kilometr.
Czego nie liczyć jako oszczędności
Zwolnienia z akcyzy — motocykle elektryczne i tak jej nie podlegają w sposób, który dawałby odczuwalną różnicę wobec ceny katalogowej. Darmowego parkowania — dotyczy samochodów, nie motocykli, które i tak parkują inaczej.
Uczciwe podsumowanie
Kupując elektryczny cross, płacisz pełną cenę. Zwrot z tej inwestycji jest w eksploatacji i w tym, ile razy wyjedziesz — nie w dopłacie z budżetu państwa. Warto o tym wiedzieć, planując budżet, żeby nie liczyć na kwotę, która nie przyjdzie.